Twoja skóra zasługuje na więcej!

Czego pragnie każda z nas? Na pewno każda udzieliłaby innej odpowiedzi. Co robisz dla siebie każdego dnia, każdego tygodnia czy miesiąca? Czy jest taka rzecz, o której możesz powiedzieć, że jest Twoją małą przyjemnością? Kobiety z natury chcą być piękne – jedne dążą do tego z wielkim zaangażowaniem, inne zaś nie mają na to odwagi lub tłumaczą się brakiem czasu na codzienną pielęgnację swojej skóry i ciała. Czasami jednak warto jest znaleźć w sobie wewnętrzną motywację i zadbać o samą siebie. Przy tej okazji mam dla Ciebie bardzo ciekawą propozycję.

Cieszę się, że to właśnie z Tobą mogę podzielić się swoimi doświadczeniami i być może stać się dla Ciebie inspiracją. Jako że jestem bezwzględną fanką kosmetyków kolagenowych i wykorzystywanych w nich naturalnych składników, nie mogę pozostać obojętna na jeden z nowszych produktów marki Colway. Kiedy pojawił się on na rynku, branża kosmetyczna zadrżała – oczywiście nie z przerażenia 😉 O kosmetyku zrobiło się tak głośno, że specjaliści zaczęli się zastanawiać, gdzie w tym wszystkim jest haczyk. Okazało się, że go nie ma. Mowa o atelokolagenie, preparacie do twarzy, który wyróżnia się niezwykłym składem, któremu zawdzięczamy jego skuteczne działanie.

Skóra z biegiem czasu zmienia się – inaczej wygląda, kiedy mamy 20 lat, inaczej w wieku lat 40 czy 60. Jest to naturalny proces, dlatego nie powinno nas to martwić. Nie musimy jednak w pełni tego akceptować, tylko spróbować wygrać walkę z czasem, choć wskazówki zegara są nieustępliwe. Kosmetyki najnowszej generacji nie zawsze wzbudzają zaufanie, szczególnie starszych kobiet. Uważają one, że nic nie jest w stanie zaradzić ich problemom skórnym. Rzeczywistość jest jednak inna, o czym przekonałam się ja sama, a także kilka moich klientek.

Atelokolagen po pozytywnych testach

Atelokolagen2

Zanim któryś z kosmetyków pojawi się w sklepie, zawsze jest najpierw sprawdzany przeze mnie. W przypadku atelokolagenu było podobnie. Oczywiście zawsze jestem pozytywnie nastawiona na nowy kosmetyk kolagenowy, ale wierzyć, a przekonać się na własnej skórze, to zupełnie coś innego. Pomimo że atelokolagen ma przede wszystkim zahamować proces starzenia skóry i zmniejszyć widoczność efektów upływającego czasu, to jest przeznaczony dla kobiet w bardzo różnym wieku. Ja wkroczyłam już w proces starzenia się skóry, jednak ze względu na stosowanie dobrych kosmetyków zupełnie tego nie widzę i nie odczuwam. Na pewien czas postanowiłam jednak odstawić moje dotychczasowe zaprzyjaźnione kosmetyki, również marki Colway, i zamieniłam je na atelokolagen – oczywiście nie wszystkie ze względu na sposób działania i przeznaczenie każdego z nich. Mam skórę delikatną i raczej skłonną do podrażnień. Należę do osób, które walczą z problemami skóry naczynkowej, która nie na każdy kosmetyk reaguje dobrze. Od atelokolagenu oczekiwałam przede wszystkim rozjaśnienia skóry i wyrównania jej kolorytu, wygładzenia i nadania miękkości, a także nawilżenia i regeneracji tam, gdzie jest to potrzebne – szczególnie w miejscach pojawiających się pękniętych naczynek.

Pewnie zastanawiasz się, czy tym razem kosmetyk spełnił moje oczekiwania. Oczywiście, że tak!Muszę podkreślić, że wiedziałam, że i tym razem rybie białko mnie nie zawiedzie. Atelokolagen stosowałam regularnie dwa razy dziennie, czyli według zaleceń producentów. Skóra po kilku dniach nabrała promiennego wyglądu oraz była przyjemna w dotyku. Pękające naczynka się nie pojawiły, a skóra utrzymała swoją równowagę hydrolipidową. Jak dla mnie atelokolagen spisał się na medal.

Nie jestem jednak obiektywna, ponieważ z kosmetykami kolagenowymi jestem związana od lat. Ale są kobiety, które zaufały nowoczesnej biotechnologii i postanowiły spróbować odmienić swój wygląd i zadbać o siebie w sposób bardziej efektywny niż dotychczas. Jedne podkreślają, że urzekło je niezwykle ekskluzywne opakowanie kosmetyku. Tak, zgadzam się, że przykuwa uwagę, a nam kobietom trudno jest się oprzeć rzeczom pięknym. Inne zaś zainteresowały się składem atelokolagenu, który jest zaskakujący i unikatowy. Możesz uwierzyć mi na słowo, że jest to kosmetyk skuteczny, a jego działanie zgodne z opisem. Jeżeli jednak masz wątpliwości, to może słowa takich kobiet jak Ty pozwolą Ci otworzyć się na nowości biotechnologiczne.

„Po pierwszym miesiącu mogłam już w pełni świadomie powiedzieć, że zakup atelokolagenu był najlepszym wyborem, jakiego dokonałam w ostatnim czasie, jeżeli chodzi o kosmetyki. Moja skóra stała się bardziej sprężysta i elastyczna, a jej suchość znacząco się zmniejszyła, co nie tylko dostrzegłam, lecz także poczułam. Po dwóch miesiącach nie mogłam uwierzyć, że moja skóra aż tak się zmieniła. Zależało mi, aby ją dogłębnie nawilżyć i tym samym pozbyć się szorstkości. W pakiecie otrzymałam również piękny, naturalny kolor skóry”. / Paula, 23 lata

Paula jest doskonałym przykładem na to, że przy stosowaniu atelokolagenu nie ma dla kobiet żadnych ograniczeń wiekowych. Każda skóra ma swoje indywidualne potrzeby, a potrójna złota helisa zaspokaja je jak złota rybka spełnia życzenia.

Atelokolagen1

„Najbardziej zależało mi na tym, aby pozbyć się wyprysków, które często pojawiały się na mojej skórze. Już po pierwszych dwóch tygodniach było ich dużo mniej, a nowych nie przybywało. Po mniej więcej dwóch miesiącach nie były one w ogóle widoczne”. / Sandra, 27 lat

Atelokolagen bardzo dobrze radzi sobie z problemami skórnymi, likwiduje zaczerwienienia i wypryski. Nawet kobiety przed trzydziestką mogą mieć problem z trądzikiem i nie jest to obecnie już nic zaskakującego. Atelokolagen w sposób delikatny, ale jak widać skuteczny, po kilku dniach zmniejsza widoczne niedoskonałości i co ważne – zapobiega powstawaniu nowych.

„Trzeba przyznać, że pięknie pachnie i jest bardzo wydajny. Pierwsze zmiany, które dostrzegłam, to mniej podrażniona skóra, która nie była już tak zaczerwieniona. Ponadto przestała się świecić, z czym nie mogłam sobie poradzić przez długie lata. Przyjemnie było patrzeć na siebie w lustrze, kiedy zauważalne były zmiany wywołane stosowaniem kosmetyku”. / Anna, 36 lat

Uwadze klientek nie umknął również piękny zapach i wydajność atelokolagenu. Ja także dostrzegłam te zalety. Jedno opakowanie spokojnie wystarcza na cztery miesiące, nawet przy regularnym stosowaniu. Po trzydziestce zmiany skórne mogą być już bardziej widoczne, szczególnie kiedy nasza skóra jest tłusta i nadmiernie się świeci. Anna pokonała ten problem, Ty też masz na to szansę.

„Doskonale prezentowała się pod delikatnym makijażem. Musiała również stać się grubsza, bo naczynka przestały prześwitywać. Zauważyłam także, że zmarszczki się wygładziły. Tak dużych efektów nie oczekiwałam od atelokolagenu. Zmienił on w mojej skórze więcej, niż się spodziewałam”. / Maria, 55 lat

Miło jest czytać pozytywne opinie i recenzje klientek, którym mogłam zaproponować kosmetyk, który im pomógł i przywrócił wiarę, że nawet w wieku 50 lat można wyglądać i czuć się młodo. Wygładzone zmarszczki to nie mit – po prostu trzeba wybrać odpowiedni kosmetyk.

„Minęły dwa miesiące i chyba jestem świadkiem cudu. Nie stałam się może znowu 30-latką, ale na pewno mogę spojrzeć w lustro i powiedzieć, że mam co najmniej 10 lat mniej. Tak też stwierdziły moje koleżanki. Skóra naprawdę jest gładsza i bardziej elastyczna, i co dla mnie najważniejsze – kurze łapki są dużo mniej widoczne”. / Anna, 68 lat

Cuda się zdarzają, a ja jestem tego świadkiem. W wieku sześćdziesięciu kilku lat nie można już mówić o gładkiej i sprężystej skórze. Deficyt kolagenu jest wtedy już bardzo duży, co objawia się dużą ilością coraz głębszych zmarszczek, a także widocznie zwiotczałą skórą. W takiej sytuacji potrzebny jest kosmetyk do działań specjalnych. Dlaczego nie może być to atelokolagen, skoro mamy żywy dowód na to, że on naprawdę działa?

Wszystko ma swoje przyczyny – skuteczność atelokolagenu też

Atelokolagen3

Skład, skład i jeszcze raz skład kosmetyku – to jest najważniejsza informacja, z jaką powinnaś się zapoznać, zanim dokonasz zakupu. On skrywa wiele tajemnic, niekiedy bardzo smutnych imogących zaszkodzić Twojej skórze. Nie wiedząc o tym, skazujesz ją na nieprzyjemne dolegliwości, a siebie na porażkę. Wiele składników, jakie znajdziesz w preparatach, zwyczajnie nie powinno się tam znaleźć. Przy opracowywaniu koncepcji atelokolagenu wyeliminowano je, a skoncentrowano się na tym, co tak naprawdę jest dobrem dla skóry kobiety.

Atelokolagen – moc trzech rodzajów kolagenu

Jeden rodzaj kolagenu to już duża dawka odbudowy dla naszej skóry. Aby jednak ją zwiększyć, postanowiono stworzyć kosmetyk zawierający trzy rodzaje białka, dzięki któremu skóra może na dłużej pozostać młoda i promienna.

  • Tropokolagen – pozyskany z tworzących potrójne helisy molekuł izolowanych z rybich skór.
  • Atelokolagen – najbardziej biokompatybilny ze wszystkich rodzajów kolagenu, posiada trójspiralną strukturę, a jego doskonałą czystość biologiczną otrzymano poprzez poddanie go działaniu pepsyny.
  • Prokolagen – tworzą go łańcuchy peptydowe, budujące spirale kolagenowe w procesie kolagenogenezy.

Trzy kolageny – trzech solidnych pomocników

Atelokolagen to nie tylko źródło trzech rodzajów białka, ale również inne składniki, które nie znalazły się w kosmetyku przypadkowo:

  • Serycyna – jedwab w płynie dla delikatności skóry. Wspomaga odpowiednie nawilżenie i odbudowę skóry. Wykazuje dużą zdolność przenikania do najgłębszych warstw skóry, hamując procesy starzenia u ich źródła.
  • Niejonowe złoto – piękno i zdrowie to bezcenny skarb, dlatego w składzie atelokolagenu nie mogło zabraknąć prawdziwego skarbu. Niejonowe złoto działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie, a ponadto wspomaga produkcję kolagenu i elastyny.
  • Olej różany – to właśnie jemu zawdzięczamy ten subtelny i piękny zapach.

Atelokolagen uważany jest za arcydzieło biotechnologii nie bez powodu! Oddziałuje na skórę wielokierunkowo:

  • likwiduje przyczyny starzenia skóry, wspierając produkcję kolagenu;
  • przyśpiesza migrację i wchłanianie substancji aktywnych;
  • uelastycznia i nadaje sprężystości skórze;
  • spłyca zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych;
  • działa nawilżająco, wzmacniając płaszcz hydrolipidowy;
  • przywraca skórze witalność i promienny wygląd;
  • działa bakteriobójczo i skutecznie walczy ze zmianami trądzikowymi;
  • wyrównuje koloryt skóry.

Wątpliwości są zawsze, jednak kto nie spróbuje, ten się nie przekona. Zaufać nowym kosmetykom trudniej jest tym kobietom, które bezskutecznie stosowały już wiele innych preparatów. Doskonale je rozumiem. Jeżeli Ty również do nich należysz, to Cię pocieszę: ja swoich kosmetyków szukałam praktycznie całe życie, ale kilka lat temu znalazłam i nie żałuję, że po raz kolejny spróbowałam. Atelokolagen to produkt nowy i stworzony z ogromną pasją do nowoczesnych rozwiązań biotechnologicznych i natury, która skrywa największe skarby dla naszej skóry.

atelokolagen

Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Share On Pinterest
Contact us

Komentarze (1)

  1. Anna napisał(a):

    Przy pierwszym stosowaniu od razu poczułam piękny zapach żelu. Owszem, to duży atut kosmetyku, ale większość preparatów pielęgnacyjnych ładnie pachnie. Ten jednak miał zapach delikatny, co dla mnie było jak najbardziej dużym plusem. Oprócz tego jego konsystencja… Bardzo dobrze się rozprowadzał i wchłaniał. Muszę przyznać, że skóra po pierwszym użyciu była przyjemna w dotyku. Cud nie zdarzył się od razu i zmarszczki nie zniknęły, ale to przecież dopiero pierwszy dzień. Po tygodniu skóra była delikatna w dotyku nie tylko zaraz po zastosowaniu, ale pozostawała taka cały dzień. Po miesiącu zauważyłam również, że poprawił się jej kolor – stał się jakby bardziej jednolity. Sucha skóra na policzkach musiała dostać dużą dawkę odżywczych składników, ponieważ nie przypominała już tarki do warzyw. Byłam usatysfakcjonowana moim nowym zakupem. Serdecznie polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *