Co zrobić, aby w zdrowy sposób przywitać wiosnę?

Po długiej i czasem szaroburej zimie gdy pojawia się pierwszy promyk słońca, a temperatura w końcu zaczyna rosnąć, oczekujemy, że również my zyskamy witalność i poczujemy przypływ energii. Niestety zamiast tego, wiele z nas otrzymuje osłabienie organizmu i przemęczenie. Być może sama czujesz, że brakuje Ci sił. Jeśli tak, to działa na Ciebie wiosenne przesilenie.

 

Jak rozpoznać wpływ wiosennego przesilenia?

Pomimo wzrastającej temperatury i coraz lepszych warunków pogodowych, na początku wiosny łatwo o infekcje, grypę. To dlatego, że organizm ma osłabioną odporność i nie ma siły, aby walczyć z zarazkami. Zaburzona jest także flora bakteryjna, która może dawać o sobie znać w postaci różnych problemów trawiennych, takich jak biegunki, zgaga, wzdęcia, zaparcia, czy po prostu uczucie ciężkości. Twój organizm jest po prostu zajęty pracą nad szkodliwymi substancjami i trudniej trawić mu pokarmy oraz przyswajać niezbędne składniki odżywcze.

Do wyżej wspomnianych objawów dochodzi także bardzo utrudniające codzienność chroniczne zmęczenie. Z początkiem wiosny możesz czuć się senna, rozkojarzona, a ból głowy może Cię złapać zupełnie niespodziewanie w ciągu dnia.

Przesilenie wiosenne daje o sobie znać również w wyglądzie. Niektóre z nas mogą zaobserwować u siebie wypadające włosy, zajady w kącikach ust, problemy z cerą, sińce pod oczami, przesuszoną skórę, czy łamliwość paznokci. Czasami dochodzi do tego także przybranie na wadze.

Dodatkowo istnieją także inne objawy, których być może na początku nie skojarzyłabyś z wiosennym przesileniem, ale które jak najbardziej mogą być jego skutkiem. To między innymi: zwiększone pragnienie, nocne pocenie się, bóle stawów, uczucie niepokoju, powiększone węzły chłonne, czy bolące gardło.

Przyczyny gorszego samopoczucia

Zanim opowiem Ci o metodach radzenia sobie z przesileniem wiosennym, opowiem Ci o kilku przyczynach tego stanu rzeczy. Bardzo ważne jest, aby być świadomą tego, co i w jaki sposób wpływa na organizm – to właśnie dzięki tej wiedzy będziesz mogła uniknąć pewnych nawyków w przyszłości lub po prostu lepiej zrozumieć własne funkcjonowanie.

Główną przyczyną, która zawiera w sobie cały wachlarz innych, jest poprzedzająca wiosnę zima. A czasami zaczynamy zaniedbywać siebie już w trakcie jesieni. Bo jednym z negatywnych skutków tych dwóch pór roku jest niesprzyjający tryb życia, a dokładniej spędzanie czasu w zamkniętych pomieszczeniach, całodzienne siedzenie i brak aktywności fizycznej, nie wspominając o tej na świeżym powietrzu. Większość z nas wolny czas w trakcie zimy woli spędzać pod kocem, niż na spacerze, dlatego często o tej porze roku cierpimy na niedotlenienie.

Ograniczanie czasu na świeżym powietrzu powoduje także deficyt witaminy D. Niestety, jeżeli nawet chętnie spacerujesz, to dzień w trakcie zimy jest po prostu zbyt krótki, aby dostarczyć potrzebnej dawki światła słonecznego. Brak witaminy D powoduje spadek odporności oraz formy, dlatego też możesz w zimowe dni czuć się o wiele bardziej przemęczona.

Brak słońca wpływa także na gospodarkę hormonalną, między innymi wywołując w organizmie wzrost produkcji melatoniny. Zimowe dni są krótkie, często niestety pochmurne, a Ty przez większość czasu czujesz się senna, czy znużona. Zwiększona melatonina wpływa na zaburzenia snu, a z kolei zmiana stężenia w mózgu serotoniny wpływa na nastrój. Często podczas jesieni/zimy czujemy się przybite, przygnębione – bez sił i ochoty na spotkania, czy inne aktywności. Mówiąc o gorszym samopoczuciu, raz lub dwa razy w miesiącu wysyłam zainteresowanym klientom motywajkę smsową. Coś, co mnie samą poruszyło i czym chcę się podzielić. Wierzę, że odpowiednie słowa w odpowiednim czasie mają równie silną moc, co wypowiedziane zaklęcia. Jeżeli czujesz, że chciałabyś otrzymywać takie wiadomości, napisz do mnie i podaj swój numer telefonu i jeżeli chcesz, imię. Bez obaw – nie wysyłam w ten sposób ofert ani promocji. Jedynie sms pełen motywacji i dobrej energii

Przygnębienie i brak humoru często odbija się na diecie. Być może sama czułaś w trakcie zimy, że nie masz ochoty nic gotować, a z drugiej strony – miałaś dużą ochotę na niezdrowe jedzenie, np. słodycze czy fast food. Aby dodać sobie energii, wiele z nas sięga po wysokokaloryczne, tłuste jedzenie, które rozgrzewa i działa, ale jedynie na krótko, pozostawiając po sobie niezbyt dobre dla organizmu ślady. W dodatku w tego typu jedzeniu brakuje witamin, błonnika czy mikroelementów. Zła dieta to także napoje jak mocna kawa czy herbata, które skutecznie wypłukują z organizmu magnez. Niekorzystny jadłospis stwarza bardzo dobre warunki dla bakterii, pasożytów, czy wirusów, a utrudnia pracę jelitom, które nie nadążają nad usuwaniem z organizmu toksyn.

Jak wspierać się na początku wiosny?

Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby wesprzeć się na początku wiosny i tym samym cieszyć się z kwitnących kwiatów i dłuższych dni. Polecam Ci, abyś na początek skupiła się na swojej diecie. Spróbuj w jak największym stopniu zrezygnować ze szkodliwych produktów spożywczych (wędlin, słodyczy, alkoholu, tłuszczów zwierzęcych) i zastąp je produktami nieprzetworzonymi, takimi jak warzywa, owoce, kasze, pełnoziarniste razowe pieczywo, ryby gotowane na parze, oleje z pierwszego tłoczenia, chudy drób, nabiał, a najlepiej chude twarogi czy jogurty. Zamiast więcej, jedz częściej, ale mniejsze porcje.

Jeżeli chodzi o napoje, to kawę i herbatę zastąp wodą, naparami ziołowymi czy świeżo wyciskanymi sokami. Duża ilość zdrowych płynów pomoże Ci usunąć szkodliwe substancje przemiany materii, więc pamiętaj o piciu w ciągu dnia!

Bardzo wspierająca jest także aktywność fizyczna – z całego serca zachęcam Cię do tego, abyś próbowała dodać sobie trochę ruchu. Wszystko jednak stopniowo! Nie musisz od razu się forsować i pokonywać rekordów biegowych. Chodzi raczej o to, aby spokojnie w swoim tempie przyzwyczajać się do wysiłku, ale też znajdywać w tym relaks. Najlepiej abyś wybraną przez Ciebie aktywność uprawiała na świeżym powietrzu. To właśnie w trakcie wiosennych spacerów, truchtu czy przejażdżkach rowerowych nie tylko się dotlenisz, ale będziesz mogła zauważyć kwitnącą razem z Tobą naturę. A jeżeli mowa o byciu aktywnym, to pamiętaj też podczas aktywności, aby świadomie oddychać. Głębokie i spokojne oddechy powinny dać Ci trochę spokoju, ale przede wszystkim dostarczą Ci potrzebnego tlenu.

Zwróć uwagę na Twój tryb snu – w jakich godzinach kładziesz się spać/wstajesz, ile śpisz. Jest to bardzo ważne! Dzięki odpowiedniej dawce snu nie tylko będziesz bardziej wypoczęta, ale Twoja wątroba będzie funkcjonowała lepiej. Dlatego staraj się spać zalecane 6-8godzin i spróbuj zasypiać maksymalnie o 23:00. Ostatnie chwile przed snem powinny przymierzać Cię do snu. W jaki sposób? Zjedz posiłek odpowiednio wcześniej (2-3godziny przed), przewietrz sypialnię, staraj się nie korzystać z komputera i telefonu, wycisz światło (najlepiej zostaw same lampki), wypij herbatę ziołową. Chwila przed snem to także idealny czas na czytanie książki, rozmowę z partnerem, słuchanie muzyki lub medytację.

Przydatna pomoc

Aby początek wiosny był faktycznie piękny i przyjemny, być może będziesz potrzebowała sięgnąć po dodatkowe wsparcie. Pisząc o diecie, wspominałam o pasożytach i bakteriach, które z łatwością atakują organizm w trakcie zimy. Nie musisz wcale jeszcze tego czuć, ale jeżeli przez zimę zaniedbałaś zdrowe odżywianie, prawdopodobnie nieproszeni goście sieją prawdziwe spustoszenie w organizmie. Jeżeli obawiasz się o swoje jelita, rozważ kurację suplementem diety DetoCol. Z jego pomocą w domowych warunkach, będziesz mogła oczyścić organizm. Kapsułki zawierają w sobie samą naturę, czyli między innymi: drzewo mrówkowe, kurkumę, mniszek lekarski, czosnek, lukrecje gładką, fiołek trójbarwny, mięte pieprzową, czy czystek. Po miesięcznej kuracji poczujesz poprawę samopoczucia i odzyskasz siły oraz zauważysz efekty na sobie, a dokładniej w wyglądzie cery, włosów czy paznokci. Przede wszystkim jednak, pozbędziesz się problemów z jelitami (czyli biegunki, wzdęć).

Jeżeli czujesz, że potrzebujesz wesprzeć swoją odporność, polecam Ci suplement LunaCol, który składa się z trzech wyjątkowych składników: najwyższej jakości beta glukanów, lizozymu oraz aktywnej biologicznie lunazyny. Beta-glukany to błonnik pokarmowy, należący do grupy naturalnych prebiotyków o potwierdzonym naukowo działaniu leczniczym. Wspiera on działanie lizozymu – enzymu bazowego dla odporności organizmów ssaków, którego bardzo duże stężenie znajduje się w siarze, chroniącej nowonarodzone dziecko, zanim wytworzy swój własny układ odpornościowy oraz lunazyny – bardzo rzadko występującego peptydu z soi, które potrafi dostać się do jądra komórki, skutecznie działając na poziomie genetycznym.

Pewnie sama łapiesz się na tym, że z nadzieją czekasz na nowalijki i wszelkie świeże owoce i warzywa. Niestety na początku wiosny ciężko o pełne zdrowia produkty, dlatego na poczekaniu warto wspierać się suplementacją z pomocą ORAColu. ORACol zajmie się antyoksydacją, czyli dostarczy Twoim komórkom substancji odżywczych. A kapsułki zawierają w sobie: żeń-szen, gorzki melon, korę cynamonowca cejlońskiego, oregano, czosnek, kako holenderskie, liście curry, borówki, czerwonego buraka, sorgo, liście bazylii, szpinak, kmin rzymski, kurkumę, owoce flaszowca , jagody açaí, arbuza, maliny, acerolę, jagody goji, granat, pietruszkę, żurawinę i jarmuż. Wyobraź sobie, że miałabyś codziennie przygotowywać z tych składników koktajl! Wszystkie wymienione rośliny zawierają najwyższą z możliwych zdolność pochłaniania reaktywnych form tlenu.

Jeśli chciałabyś zakupić powyższe suplementy albo po prostu planujesz zrobić zakupy kolagenowe, napisz do mnie na  diana@lagenko.pl, a przygotuję dla Ciebie niespodziankę kolagenową/rabacik/ofertę promocyjną. Zachęcam Cię także do zaglądania do zakładki Promocje Kolagenowe, w których znajdują się ulubione produkty w niższych cenach.

Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Share On Pinterest
Contact us

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *