Jaki kolagen jest najlepszy? Poznaj kosmetyki, których używam i które polecam

Lagenko.pl powstało na podstawie moich własnych doświadczeń oraz ze względu na zamiłowania do kosmetyków naturalnych. Wszystkie produkty, które są przeze mnie sprzedawane, sama testuje na własnej skórze, aby przekonać się o ich działaniu. Prezentowanie ich zalet nie jest zatem „rzucaniem słów na wiatr”, lecz moją obiektywną oceną. Wiele kobiet pyta mnie, jakich kosmetyków kolagenowych używam na co dzień i dlaczego właśnie te wybrałam spośród tak bogatej oferty, jaka jest dostępna w moim sklepie? Postaram się przybliżyć Wam codzienną pielęgnację mojej skóry twarzy i całego ciała. Być może będzie to dla kogoś inspiracją i sięgnie po swój pierwszy lub kolejny kosmetyk kolagenowy.

Moja cera i jej potrzeby

 Zawsze pamiętam o tym, aby dobierać kosmetyki odpowiednie dla mojej cery. Używam tylko takich, które są do niej przystosowane i jej nie zaszkodzą, co niestety często zdarza się, gdy dokonamy złego wyboru. Przede wszystkim musimy ustalić rodzaj swojej cery – ja mam skórę mieszaną, naczynkową i niestety ze skłonnością do trądziku. Oznacza to, że jej pielęgnacja nie należy do najłatwiejszych i wymaga naprawdę dużej wiedzy na temat jej potrzeb. Jeżeli któraś z Was ma cerę podobną do mojej, to na pewno te kilka słów ode mnie będzie dużą dawką przydatnych informacji.

Skóra mieszana łączy w sobie cechy skóry tłustej na czole, nosie i brodzie, tworząc umowną literkę T oraz cechy skóry suchej na policzkach. Sucha strefa charakteryzuje się słabym nawodnieniem, jest podatna na podrażnienia i pękanie. Z kolei partie tłuste błyszczą się i świecą z powodu zbyt dużej ilości wydzielanego sebum oraz mają one skłonność do wyprysków i zatkanych porów. Same przyznacie, że skóra mieszana stawia przed nami największe wymagania. Moje naczynia krwionośne są mało elastyczne i w konsekwencji borykam się z problemem rozszerzonych naczynek, które nie wyglądają estetycznie. Czego przede wszystkim potrzebuje taka skóra?

  • Nawilżenia i odżywienia.
  • Uregulowania zaburzonej gospodarki hydro-lipidowej.
  • Regulacji pracy gruczołów łojowych.
  • Wzmocnienia bariery lipidowej naskórka.

 

Jeżeli znacie produkty Colway, to na pewno wiecie, że wszystkie te potrzeby mogę zaspokoić kosmetykami kolagenowymi.

Codzienna pielęgnacja twarzy

Zacznę od twarzy, czyli miejsca, o które każda z nas chce zadbać w sposób szczególny i to właśnie jemu poświęca najwięcej czasu. Zawsze pod ręką mam kolagenowy żel do mycia twarzy. To kosmetyk, który stosuje również na całe ciało. Jeżeli chodzi o moją skórę twarzy, to przede wszystkim jest to preparat, który ją oczyszcza i działa regenerująco. Dogłębnie oczyszczona skóra to odpowiednie przygotowanie pod dalsze zabiegi. Buteleczka jest bardzo wydajna, dlatego w ciągu roku zużywam ok. 4 opakowania – stosuję do mycia całego ciała.

Kolagenowy zel do mycia Colway

Kolagenowy zel do mycia Colway

Jeżeli chodzi o kolagen, których wybór jest bardzo duży, to zdecydowałam się na atelokolagen. Tak, to najnowszy produkt marki Colway i uważam, że jest godny polecenia.

Wcześniej stosowałam kolagen natywny Pure oraz Gold i również byłam z nich zadowolona, dlatego, jeżeli chodzi o wybór kolagenu, pozostawiam go Wam. Atelokolagen przekonał mnie nie tylko swoim unikatowym składem, ale również świetnym opakowaniem. Nie łatwo jest mu się oprzeć, gdy zobaczy się tę złotą, potrójną helisę w środku. Kolejna rzecz to jego wydajność. Czasem zastanawiam się, kiedy on się skończy i czy w ogóle to nastąpi.

Po kolagenie nakładam na twarz krem antyoksydacyjny z serii Natural. Dlaczego właśnie on? Nawilża, wygładza, likwiduje napięcie skóry i chroni ją, a efekty są widoczne gołym okiem. Naturalnie nie wiem, co dzieje się tak naprawdę w głębszych warstwach mojej skóry, więc pozostaje mi jedynie zaufać specjalistom. Efekty wskazują na jedno – to naprawdę działa!

Teraz skóra w okolicy oczu, tak bardzo wrażliwa, cienka i najszybciej się starzejąca. Do jej pielęgnacji zamiennie używam kolagenowy eliksir pod oczy i nawilżająco-liftingujące serum pod oczy. Preparat stosuje jednak tylko na noc, co wynika często z mojego porannego pośpiechu i nieumiejętnego jego nakładania. Zaleca się jednak stosowanie go dwa razy dziennie, tzn. rano i wieczorem. Trzeba uważać, żeby kosmetyk nie przedostał się do oczu, ponieważ zwyczajnie je podrażnia i mogą łzawić, tak jak jest w moim przypadku.

Już wiecie, jakie kosmetyki stosuje na dzień, to teraz opowiem nieco o pielęgnacji mojej skóry na noc. Jak już wspomniałam, stosuję preparaty pod oczy, ale również kolagenowy krem regenerujący na noc. Zazwyczaj nakładam go tylko podczas weekendowych wieczorów, ale i tak widzę różnicę. Moja skóra jest nawilżona, gładka i ujednolicił się jej koloryt. Nie zapominam również o złuszczaniu martwego naskórka przy pomocy kolagenowego peelingu drobnoziarnistego lub kolagenowego peelingu enzymatycznego. Kosmetyki te stosuje zamiennie, aby moja skóra nie przyzwyczaiła się tylko do jednego z nich.

Na pewno zauważyłyście, że nie wspomniałam nic o toniku kolagenowym, ponieważ go nie używam, a jest doskonały do skóry trądzikowej. Z pewnością również i on jest godny polecenia.

Kolagen dla całego ciała

Kosmetyki kolagenowe przeznaczone są do pielęgnacji całego ciała, dlatego ja również stosuję je w ten sposób. Zacznę od tego, że jestem bezapelacyjną fanką kolagenu naturalnego Silver i Graphite. Używam go do całego ciała łącznie z miejscami intymnymi i temu chciałabym poświęcić kilka zdań. Otóż każda kobieta wie, że dbałość o tę część ciała to rzecz niezwykle ważna, a może nawet priorytetowa. Jest ona narażona na infekcje i działanie wielu bakterii, co w konsekwencji objawia się swędzeniem, pieczeniem i zaczerwieniem. Ja sobie z tym problemem poradziłam i Wy też możecie. Kolagen naturalny Graphite, a także Silver doskonale nadają się do pielęgnacji miejsc intymnych. Sama stosuję i ich działanie jest nieocenione, choć początki nie należały do najprzyjemniejszych. W moją podrażnioną skórę wnikał kwas mlekowy, co powodowało pieczenie, które jednak po kilku dniach ustąpiło. Kiedy kosmetyk pomógł mi pozbyć się moich problemów, poczułam ulgę i teraz wiem, że dokonałam najlepszego z możliwych wyborów. Dlatego niezależnie od tego, czy zmagacie się z infekcjami okolic intymnych, czy też nie, warto stosować kolagen naturalny również w delikatnych miejscach intymnych. To naprawdę jest kosmetyk stworzony z myślą o kobietach.

Kolagen naturalny Colway

Kolagen naturalny Colway

Jeszcze jedna rzecz z tych bardziej praktycznych. Jestem osobą, która dba o swoją skórę, jednak lubię, kiedy zakup kosmetyku opłaca się nie tylko ze względu na jego skuteczność, ale również cenę. Ja wybieram kolagen naturalny 200 ml, ponieważ przeliczając, najbardziej opłaca się to pod względem ceny i wydajności. Na rok zużywam maksymalnie 3 opakowania, a używam go po każdym prysznicu na całe ciało łącznie z kręgosłupem w części ogonowej. Powinniście wiedzieć, że w ten sposób pomaga mi on na całodzienne zmęczenie i mogę w ten sposób pozbyć się bólu, który niekiedy wynika z długiego przebywania w pozycji siedzącej.

Mam nadzieję, że kilku z Was pomogłam właśnie dokonać odpowiedniego wyboru kolagenu. Pamiętajcie, że Wasze ciało, jego zdrowie i piękno jest bezcenne i nie powinno się bagatelizować żadnych sygnałów, które wysyła, wołając o pomoc.

Diana Piech lagenko

Diana Piech lagenko

Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Share On Pinterest
Contact us

Komentarze (3)

  1. Paulina napisał(a):

    Dziękuje,że powstają takie wpisy! 😉 W końcu można się czegoś ciekawego dowiedzieć 🙂

  2. Julka D napisał(a):

    Nie każdy tak dba o swoją skóre . Podziwiam.

  3. Julia napisał(a):

    Bardzo przydatny artykuł, wiele się dowiedziałam. Chyba pomyślę o kolagenowej pielęgnacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *