Kolagenowe serum wyszczuplające – Opinie

28„Serum wyszczuplające lagenko.pl doskonale usuwa rozstępy, jeśli są one w początkowym stadium znikną całkowicie. Po 3 miesiącach stosowania moja skóra bardzo się zmieniła, stała się bardzo gładka, po rozstępach nie ma śladu. Kolagen znajduje się w składzie serum wyszczuplającego, dlatego jest on taki skuteczny. W stosowaniu wszelkich kremów na cellulit najważniejsza jest systematyka i przygotowanie skóry. Systematycznie rano i wieczorem nakładałam serum na miejsca, gdzie miałam największy cellulit, czyli pośladki i uda. Co 3 dni robiłam peeling pośladków lub masowałam je specjalną rękawicą do masażu. Po peelingu nakładałam serum wyszczuplające, ponieważ lepiej się wtedy wchłania, efekty zobaczymy szybciej!” (Testowanie produktów)

„Już po kilku tygodniach stosowania zauważyłam widoczne wygładzenie skóry, cellulit widocznie zmalał, co mnie pozytywnie zaskoczyło, bo nie spodziewałam się jakichś spektakularnych efektów. A jeszcze większe było moje zdziwienie, kiedy zmierzyłam uda i zobaczyłam po 2 cm mniej na każdym z nich!! Niby niewiele ale jednak coś! Pajączki, które od pewnego czasu zaczęły mi się pojawiać na udach też jakimś cudem zaczęły blednąć a nowe jakoś nie miały ochoty się pojawiać. 🙂 Moje uda w końcu stały się gładkie, nawilżone i elastyczne, i to bez większego wysiłku (musiałam tylko pamiętać o regularnym stosowaniu i używaniu masażera). Nie musiałam sięgać po żaden dodatkowy balsam, bo serum ma lekką konsystencję balsamu i długotrwale nawilża, tak więc dostajemy tak naprawdę produkt 2w1 na problematyczne partie ciała. Dopóki miałam czas (czyt. nie pracowałam) to lubiłam się troszkę babrać w domowe peelingi kawowe, teraz niestety nie mam na to ani siły ani ochoty. Ten kosmetyk jest wspaniałym zamiennikiem, szybko się wchłania, te mini drobinki (chyba kawy) bardzo ładnie się wchłaniają i rozpuszczają, a samo serum doskonale radzi sobie ze skutkami starzenia się skóry”. (Zdrowa i piękna)

„Do wszystkich produktów antycellulitowych podchodzę z dystansem, ponieważ jak wiadomo preparaty te mogą być skuteczne jedynie jako element wspomagający walkę z cellulitem (wraz z odpowiednią dietą i sportem). Mimo to, jak najbardziej wierzę w to, że tego typu kosmetyki działają. Serum wyszczuplające Colway jest stosunkowo gęstym kremem o beżowym zabarwieniu z widocznymi na pierwszy rzut oka granulkami (prawdopodobnie jest to obecny w składzie liporeductyl). Zapach jest bardzo przyjemny, jak dla mnie kawowo-czekoladowy, ale niezbyt nachalny. Skład jest bardzo interesujący, poza składnikami typowymi dla preparatów antycellulitowych tj. kofeina i l-karnityna, w przypadku tego produktu mamy do czynienia z kolagenem oraz innowacyjnym liporeduktylem. Niestety w składzie znajdują się również parabeny, szkoda, że nie zastąpiono ich bardziej naturalnymi składnikami. Produkt bardzo łatwo się nakłada i rozprowadza. Mimo dość zwartej konsystencji szybko się wchłania i jest dość wydajny – 200 ml serum wystarczyło mi ok. miesiąc użytkowania raz dziennie (uda, brzuch). Kosmetyk doskonale poradził sobie z nawilżeniem i regeneracją skóry po wakacyjnym opalaniu. Dodatkowo zauważyłam wyraźną zmianę wyglądu skóry, stała się bardziej napięta i jędrna. Jeśli chodzi o działanie antycellulitowe, uważam, że serum również się sprawdziło. Cudów oczywiście nie zdziałało, ale wraz z ćwiczeniami spowodowało widoczną redukcję cellulitu. Myślę, że kilku miesięczna kuracja z użyciem tego kosmetyku byłaby jeszcze bardziej skuteczna, ponieważ jak wiadomo w przypadku tego typu produktów najważniejsze jest systematyczne stosowanie oraz masaż. Jeśli podobnie jak ja rozpoczynacie walkę z cellulitem, mimo wysokiej ceny z przyjemnością polecam Wam to serum. Wiem ,że to dość duży wydatek, jednak jeśli jesteście sobie w stanie na niego pozwolić, to warto kupić jeden skuteczny produkt, zamiast kilku, które nie działają”. (Kosmetyczny galimatias)

„Niestety jeżeli chodzi o to serum, to niesamowicie wiele powiedzieć nie mogę. Chcąc niejednokrotnie wysmarować partie ciała, gdzie mamy ów cellulit potrzebujemy jednak trochę większej ilości kosmetyku niż ta próbka, którą dostałam ja. Serum ma fajną konsystencję. Taki jakby mus z perełkami. Zapach również przyjemny. Mogę powiedzieć Wam to, że serum świetnie wygładza skórę, ale czy usuwa cellulit tego już powiedzieć za bardzo nie mogę”. (Anetta likes)

„Serum ma kremową barwę. Konsystencją przypomina balsam, ale jest nieco gęstsza, treściwsza, trochę galaretowata. Zawiera małe drobinki, przez co wyglądem przypomina peeling. Ma zapach Cappucino (mi trochę bardziej przypomina delikatną kawę). Jest to przyjemny słodkawy zapach. Rozsmarowuje się dobrze. Niestety nie mogę się wypowiedzieć na temat działania po jednokrotnym użyciu”. (Oczy na modę)