Maseczka Last Minute – Opinie

Maseczka Last Minute„Przede wszystkim zauważyłam wygładzenie skóry i jej ujędrnienie! Skóra była bardzo dobrze nawilżona, a z nosa ściągnęła pory. Do tego skóra pod oczami stała się bardziej rozświetlona. Nie powoduje żadnych podrażnień, skóra po niej nie piecze, ani nie domaga się dodatkowego nawilżenia w postaci kremu – ale ja i tak z przyzwyczajenia nałożyłam niewielką warstwę kremu. Efekt nawilżenia i wygładzenia utrzymał się u mnie ok 3 dni, natomiast nos jest czysty do tej pory. 🙂 Myślę, że jeszcze wrócę do tej maseczki za jakiś czas! :)” (Grimagee)

„Jeśli czeka cię wieczorne przyjęcie czy bal, a nie miałaś czasu na wizytę u kosmetyczki, nie załamuj rąk. Z pomocą przyjdzie Ci Maseczka kosmetyczna Last Minute COLWAY, która w swym składzie zawiera naturalny kolagen zwany „eliksirem młodości”. Jest to jedno z największych odkryć światowej kosmetologii i biotechnologii białek. W porównaniu ze stosowanymi we wszystkich innych kosmetykach hydrolizatami kolagenowych włókien bydlęcych, zwanymi potocznie „padlina peptydową” jest żywym, aktywnie biologicznym białkiem, pozyskiwanym ze skór najszlachetniejszych gatunków ryb, odławianych z naturalnych zbiorników”. (Kobiece Szufladki)

„Największą frajdę z maseczki miały moje córki, które co chwilę podbiegały, oglądały i macały palcami moją twarz. W końcu pierwszy raz widziały mamę w czymś na twarzy. Tekst Michasi:
Mamo daj sobie ogórki na oczy 🙂 (zostawię to bez komentarza, za dużo filmów hehe). W każdym razie przygotowałam maseczkę, trzeba tylko uważać by za dużo wody nie dolać by nie była za rzadka. Nałożyłam na twarz i dekolt, maseczka dobrze się rozprowadzała zarówno po twarzy jak i dekolcie.Maseczka dość szybko wysycha więc trzeba w miarę szybko ją nakładać. Maseczkę trzymałam 20 min, po pierwszych chyba 5 min zaczęłam czuć lekkie pieczenie, utrzymywało się do końca. Po zmyciu twarzy, szyi i dekoltu czułam jeszcze kilka minut lekkie pieczenie. Po tych 20 min skóra była miękka, delikatna, wyglądała świeżo. Maseczka spisała się nieźle nawet drobne zaskórniaki znikły 🙂 Fakt efekt jest natychmiastowy lecz niestety długo nie trwa, na drugi dzień skóra już nie była taka. Jedyne co odstrasza przed długotrwałym i regularnym stosowaniem to niestety cena 20 zł za maseczkę na jeden raz to jednak całkiem sporo. Jednak jeżeli chodzi o efekt przed ważnym wyjściem czy wydarzeniem jak najbardziej polecam nazwa oddaje jej działanie”. (Mama Misi i Tosi)

„Po 20 minutach maska tak ściągnęła mi twarz, że nie mogłam otwierać ust. Lifting niesamowity. Pozytywnie mnie zaskoczyła, kiedy ją zmyłam. Moja skóra była naprężona, wygładzona i miękka. Odświeżona. Idealna pod makijaż. Efekt był niesamowity. Wieczorny zabieg, który wykonałam w ten sam sposób przygotował skórę do przyjęcia składników mojego kremu pielęgnacyjnego, którego używam. Niestety nie jest to regenerujący na noc COLWAY. Jak zaleca producent. Dziewczyny taki zabieg, maseczkę polecam każdej z Was. Możecie ją sami zrobić bez wychodzenia z domu!! Rewelacyjna jest!! Z pewnością nie jest to moja pierwsza przygoda z tym kosmetykiem”. (Bez owijania w bawełnę)

„Dziewczyny!Lubicie maseczki do twarzy? Ja bardzo,chociaż ostatnio nie za bardzo mam na nie czas,i niekiedy również po prostu mi się nie chcę.Maseczka którą dziś przedstawię jest pochodzenia naturalnego.Zauważyłam u siebie zamiłowanie do naturalnych kosmetyków,gdyż widzę znaczną poprawę nie tylko na twarzy ale również i na całym ciele.Kosmetyki naturalne mają za zadanie dogłębnie odżywić naszą skórę,i poprawić jej stan.Często zmagam się z trądzikiem,który czasem jest po prostu okropny.Maseczka która ma za zadanie oczyścić twarz z zanieczyszczeń idealnie się sprawdza”. (Dorota Dziubdziela)

„Po dokładnym oczyszczeniu twarzy z ostatnich resztek maseczki byłam zachwycona wyglądem swojej buzi. Efekt był natychmiastowy- skóra rozświetlona(super zauważyłam to już po nałożeniu makijażu;)), napięta, miła w dotyku. Cera nawilżona i wcale nie było widać,że wcześniej prawie zarwałam noc. Uważam więc,że to idealny produkt do użycia np. przed ważnym wyjściem kiedy mamy mało czasu na większe eksperymenty. Skład jest bardzo krótki i z tego co się orientuje dobry dla naszej skóry.Mam zamiar ją kupić i rozdzielić składniki na dwie porcje”. (Addicted to cosmetics)

„Po zmyciu maski skóra jest delikatna w dotyku i świetlista. Dobrze przyjmuje krem. Miałam wrażenie, mam nadzieję, że nie tylko ja, że buzia wygląda promiennie. No i to wrażenie, że maska może zdziałać cuda i poprawić samopoczucie – bezcenne!” (W mojej kosmetyczce)

„Mimo iż na samym początku miałam względem tej maseczki LastMinute ogromne obawy i w ogóle miałam wrażenie, że to będzie kompletna porażka, bo nie będę umiała tego ogarnąć, bo za małe, bo zła konsystencja chyba, bo za dużo, bo dodałam wody, a nigdzie nic takiego nie pisało. Ale ostatecznie jestem naprawdę zadowolona! Skóra po jej użyciu była w świetnym stanie, efekt był widoczny jeszcze kilka dni po i ogólnie moje własne odczucie względem mojej twarzy były jakieś bardziej pozytywniejsze. Maska ma genialny wpływ na naszą cerę i mimo iż 20 zł na raz mnie rzeczywiście przeraża to raz na jakiś czas, na jakieś mega okoliczności myślę, że warto w nią zainwestować ;). (Becoming Beautiful)

„Po raz pierwszy nie byłam rozczarowana użyciem glinki, a wręcz przeciwnie, cera stała się ładnie ściągnięta, odżywiona, a jednocześnie rozświetlona, bez przykrego uczucia zatkanych porów i nadmiernego ciągnięcia. Takie efekty to prawdziwa przyjemność, tym bardziej, że utrzymują się na twarzy i naprawdę są zauważalne niemal natychmiast”. (Marta figluje)

„Maseczka jest o lekko szarawym zabarwieniu, ale po wyschnięciu staje się całkowicie biała. Czas działania 15 – 20 min., ja trzymam 20, po czym zmywam ciepłą wodą, co też przychodzi z łatwością – maska szybko i bezproblemowo zmywa się, nie ma pozostałości jej na skórze.
Od razu po zmyciu maseczki skóra jest lekko zaczerwieniona, ale po kilku minutach ten efekt znika, natomiast skóra odzyskuje piękny wygląd – staje się wygładzona, ujędrniona, lekko napięta, rozjaśniona, pory są mniej widoczne, nawet zmarszczki mimiczne są spłycone, a drobne naczynka na moim policzku są prawie niewidoczne. Natychmiastowe działanie i to bardzo skuteczne, efekty są trwałe, za to ją lubię :)”. (Dobre dla urody)

„1. Przygotowanie – zero problemu.
2. Nałożenie – zero problemu. Ja nakładałam szpatułką. Do kupienia w necie za grosze np. na allegro po 100 sztuk, nadaje się na wiele okazji np nakładanie/ mieszanie maseczek, wosku itp
3. Odczucia: chłód, lekkie szczypanie po 10 min chłód i szczypanie ustępuje uczuciu ściągania, zapach gipsu heheh- zapach mokrej glinki – norma
4. Czas- normalnie jak to w przypadku maseczek z glinką- 20 min jest potrzebne na ściągniecie się glinki i jej całkowite wyschnięcie tzn by miała czas wyssać to całe świństwo z naszej buzi jak i dostarczyć minerałów naszej skórze. Po 15 minutach nie można normalnie mówić heheheh japa ściągnięta na amen, M szczęśliwy, cisza 🙂
5.Usuwanie- zaschniętą „skorupę” usuwałam letnią wodą. Najpierw zwilżyłam by nie trzeć twarzy potem sama zaczęła odpadać hehehe
6. Efekty. Na koniec nałożyłam krem regenerujący na noc, który otrzymałam do zestawu. Makijaż będę wykonywać później, więc stwierdziłam, że pozwolę buzi sie w pełni nacieszyć bombą regenerującą 🙂 Buzia sprężysta naciągnięta lepiej dokrwiona (nawet lekko zaczerwieniona ale to bardzo szybko znika). Glinka ma to do siebie ze zachowuje się tak jakby ktoś nas delikatnie szczypał po buzi. Co powoduje jej uelastycznienie i poprawia przepływ krwi. Opuchnięcia podkrążone oczy zniknęły 🙂 Dodatkowo buzia jest mega nawilżona i rozjaśniona”. (Rasz-Rush)

„Po około 15-20 minutach zmyłam maseczkę letnią wodą. Potem dobre pięć minut spoglądałam w lustro, nie mogąc uwierzyć w to, co widzę. Mimo czterech godzin snu, moja twarz wyglądała na wypoczętą, skóra była naprężona, a zmarszczki praktycznie niewidoczne. Dla uzyskania jeszcze lepszego efektu użyłam kremu na dzień COLWAY”. (Fashion Roulette)

„Maseczka zdecydowanie sprostała moim oczekiwaniom. Jestem zachwycona zarówno jej działaniem jak i składem. Wydaje mi się, że byłaby idealnym rozwiązaniem przed jakimś większym wyjściem, kiedy chcemy szybko poprawić stan i wygląd naszej skóry. Mogę polecić ją Wam z czystym sumieniem i jestem pewna, że będziecie zadowolone”. (My beauty world)

„Bardzo się ucieszyłam gdy otrzymałam od firmy Lagenko do testów właśnie tę maskę. Przyznam szczerze, że opis producenta sprawił, że moje wymagania w stosunku to tego produktu znacznie wzrosły, bo jak niby maseczka miałaby nam zastąpić wizytę u kosmetyczki? A tu proszę kolejne miłe i naprawdę zaskakujące rozczarowanie. Na pierwszy rzut oka składników potrzebnych do sporządzenia jest tyle „co kot napłakał”. Nic bardziej mylnego. Po wymieszaniu kolagenu oraz glinki kaolinowej otrzymujemy naprawdę sporą ilość maski, spokojnie wystarczy do pokrycia twarzy i szyi czy też dwie aplikacje tylko na skórę twarzy. Błotnista, szarawa maź, którą otrzymujemy nie wygląda zbyt przyjemnie ale zdecydowanie jest wygodna w użyciu. Doskonale się rozprowadza, po nałożeniu nie spływa. Już po kilku minutach odczuwalne jest uczucie ściągania, które u niektórych osób może wywołać dyskomfort, mnie jednak to zupełnie nie przeszkadza. Maseczkę należy trzymać ok 15-20 min, a następnie spłukać letnią wodą. Po zmyciu moim oczom ukazała się wypoczęta, promienna, gładka jak aksamit, miękka, nawilżona i lekko ściągnieta skóra. Naprawdę nie spodziewałam się, że będę aż tak zadowolona. Od razu zwracam honor firmie, oczywiście maska ta śmiało może zastąpić wizytę u kosmetyczki lub też w kryzysowych sytuacjach natychmiastowo poprawić wygląd zaniedbanej skóry. W związku z tym, że makijaż miałam nałożyć dopiero wieczorem, postanowiłam dodatkowo wspomóc się próbką kremu kolagenowego na dzień, który otrzymałam razem z maseczką. Nie było to konieczne, ale dodatkowo odżywiło i zregenerowało skórę twarzy. Podsumowując jestem naprawdę zachwycona tym produktem i szczerze polecam Wam jego wypróbowanie”. (Kosmetyczny Galimatias)

„Nałożyłam maseczkę na twarz bardzo szybko,po chwili poczułam jak maseczka zsycha się na skórze, spinając ją i tworząc skorupkę. Czuć było niewielkie chłodzenie przy tym. Po zmyciu produktu, który nie stawiał oporu wodzie, zaskoczona byłam efektem. Skóra ładnie była rozświetlona, gładka i odżywiona. Jako, że nie mam doświadczenia z maseczkami, nie wiem jakie efekty dają inne maseczki. Jak dla mnie maseczka Last Minute jest strzałem w dziesiątkę. Jest „lekka”, szybko się ją robi i bezproblemowo zmywa, nie podrażnia, nie uczula, a nadaje naszej skórze odrobinę świeżości.Bo o to tutaj chyba chodzi :).” (Mama Laurki testuje)

„Od razu nałożyłam maseczkę na twarz i tak siedziałam z tym cudeńkiem prawie 20 minut. Po zmyciu okazało się, że moja skóra jest fantastycznie gładka i przyjemna w dotyku. Faktycznie skóra była fajnie naprężona, ale ja zauważyłam coś jeszcze. Moja skóra była tak ładnie rozświetlona, ale to zauważyłam dopiero po nałożeniu makijażu.
Niedługo wybieramy się na wesele, więc ta maseczka znowu będzie musiała zadbać o mój perfekcyjny wygląd :)”. (Kobiecy świat kosmetyków)

„Dla mnie maseczka okazała się takim ratunkiem dla wysuszonej, spiętej skóry która potrzebowała odświeżenia i blasku. Skóra była fantastycznie gładka, nawilżona i miła w dotyku. Dodatkowo ładnie rozświetlona, i miło naprężona ale nie spięta. Szkoda tylko ze jej cena jest dość wygórowana, jednak w 100% spełnia wszystkie obietnice które są zamieszczone w ulotce!” (Pogodowa testuje)

„Ach, maseczka-cudo! Też wydawało mi się, że jest jej strasznie mało i że nigdy w życiu te składniki się nie połączą, ale dały radę a maseczka wystarczyła i na twarz i na szyję :). Fajnie odświeża skórę, likwiduje drobne przebarwienia i oczyszcza pory. Polecam! I inne kosmetyki z tej serii również, bo są niezawodne. Warto zainwestować :). przy większych zamówieniach warto pytać o zniżkę”. (Kamila Galos)

„Bardzo lubię tę maseczkę. Moja twarz nareszcie zaczęła wyglądać jak należy :). Skóra jest oczyszczona, zregenerowana, podrażnienia ukojone, a pory o wiele mniej widoczne. Pryszcze też o wiele szybciej znikają i nie pojawiają się tak często. Stosuję regularnie”. (Zofia Malik)

„Produkt ten odkryłam ok pół roku temu, poleciła mi go koleżanka i jest wprost genialny. Idealnie wygładza, nawilża, eliminuje wągry. Niweluje błyszczenie się skóry. Stosowana regularnie naprawdę działa cuda. Polecam”. (Paulina Kalicińska)

„Ja po nałożeniu maseczki miałam uczucie ciepła, ale po chwili mi przeszło. Też mam cerę naczynkową, ale szczypania akurat nie zauważyłam. Maseczka fajnie rozjaśniła niedoskonałości. Fakt, cena może nie jest najniższa, ale ja wyznaję stosowanie maseczki na specjalne okazje, a nie jako codzienną pielęgnację. Tak się sprawdza idealnie :)”. (Nadia Kowalska)

„Też należę do grona zachwycających się, z tym, że ja się najbardziej zachwycam żelem do mycia i jego wydajnością :). Ale maseczka też jest fajna, szybko przywraca skórę do stanu pt. można się pokazać ludziom”. (Kasia Czarnecka)

„Nie przerażajcie się ceną, maseczka jest super i zdecydowanie jej warta :). Nikt nie każe Wam jej stosować przecież 2x w tygodniu, raz na jakiś czas można sobie zaaplikować taki zastrzyk składników, za jakiś czas Wasza skóra na pewno Wam za to podziękuje”. (Weronika Kosecka)

„Maseczka z glinką i kolagenem? Ciekawa propozycja. Mam kilka innych kosmetyków z tej firmy i bardzo mi podpasowały. Cena początkowo wydawała mi się wysoka, ale moim zdaniem przystaje do wydajności i jakości, więc na dłuższą metę warto zainwestować. Warto dbać o swoją skórę jak najlepiej :)”. (Iwona Pach)

‚Fajna maseczka, łagodzi podrażnienia, odżywia i nawilża skórę twarzy. Moja cera jest skłonna do zaczerwienień, ale dzięki temu produktowi, policzki nie reagują pieczniem i „różowieniem się”, a mam z tym odwieczny problem :/”. (Marianna Patrylak)

„Działanie tej maseczki wywołało u mnie same „ochy” i „achy”. Jeszcze żadna maseczka tak pozytywnie mnie nie zaskoczyła. Po jej użyciu skóra jest miękka i miła w dotyku, bardzo wygładzona i napięta, dzięki czemu znikają drobne zmarszczki, ponadto skóra jest rozjaśniona i odświeżona. Moja skóra nie domagała się nałożenia kremu, także nawilżenie też jest na zadowalającym poziomie. Taki efekt utrzymywał się u mnie przez 2 dni – rewelacja”. (Anenia w świecie kosmetyków)

„Nakładając ta maseczkę czuje się „odrobinkę luksusu” na twarzy. Ja ją nakładałam przed lustrem w łazience i mało nie dostałam zawału.. człowiek wygląda i czuje się jak mumia :)) Doskonale napina skórę, ujędrnia i nawilża. Buzia jest też gładka i miła w dotyku. Napięcie powoduje zmniejszenie widoczności zmarszczek mimicznych. Przyjemnie pachnie, skóra jest miękka, wygładzona, rozświetlona. Odpowiednio do każdej skóry, zarówno suchej jak i tłustej, wrażliwej. Nie podrażnia skóry. Na każdą kieszeń, by w domu poczuć się jak w gabinecie kosmetycznym. W kwestii długotrwałego działania przeciwzmarszczkowego się nie wypowiem, ponieważ są to wrażenia po jednokrotnym użyciu. W sumie mam jeszcze jedną maseczkę ale zrobię ją w przyszłym tygodniu, przed wyjazdem na wakacje 🙂 Polecam jej każdej osobie w młodszym jak i w starszym wieku. Po pierwszym juz użyciu czuć fajniutkie wygładzenie i zrelaksowaną cerę :)”. (Testuję, smakuję i oceniam)

„Twarz zmyłam letnią wodą, maska zeszła bez problemu. Zauważyłam,że skóra jest miękka, jedwabista, delikatnie ściągnięta,Na prawdę efekt błyskawiczny. Skóra twarzy,szyi,dekoltu została odżywiona i jednocześnie rozświetlona. Obietnice producenta w pełni się sprawdziły. Maseczka Last Minute zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie swoja skutecznością”. (Kasia Testuje)

„Jak już wspomniałam na początku tego typu maseczki stosuję od dawna, choć przyznam, że z połączeniem glinki z kolagenem spotkałam się pierwszy raz. Tak, więc pierwsze, co się rzuca w oczy to ilość tych dwóch produktów jednak nic bardziej mylnego, po wymieszaniu dostajemy tyle, iż wystarcza i na twarz i na szyję, a nawet na jeszcze jedną aplikację na twarz. Maseczka ta rozprowadza się doskonale, do tego używam płaskiego pędzelka, który się nie nadawał do rozprowadzania podkładu, a tu się sprawdza wyśmienicie. Maseczka jest koloru szarego, nie spływa z twarzy. Należy ją trzymać przez 15-20 minut, przy czym po kilku minutach czuć uczucie ściągnięcia, jednak wiem, że niektóre dziewczyny stosują wódę termalną, dzięki czemu nie pozwalają zaschnąć maseczce. Zmyć ją należy letnią wodą. Efekt, jaki ukazał się moim oczom to była promienna, gładka, wypoczęta skóra. Tak jak zapewnia producent jest to maseczka na ostatnią chwilę, potem makijaż i możemy podbijać świat. Szczerze Wam polecam ten produkt”. (Sabi World)

„Kolagenowa Maseczka Last Minute, jak sama jej nazwa wskazuje działa bardzo błyskawicznie, ale doraźnie. Efekty są widoczne natychmiast, skóra jest napięta, zmarszczki wygładzone a cienie wokół oczy rozświetlone, cera jest świetnie zrewitalizowana a pory ściągnięte. Cena Maseczki jest przystępna tylko 20 zł, w tej cenie możemy sobie, a raczej naszej skórze, zaserwować niesamowita przyjemność i relaks, urządzając sobie domowe Spa. Przygotowanie mikstury jest bardzo łatwe, wystarczy zmieszać sypką glinkę z kolagenem i gotowe, można nałożyć na twarz włącznie z szyją”. (Dusiaczek)

„Nakładając ta maseczkę czuje się „odrobinkę luksusu” na twarzy. Ja ją nakładałam przed lustrem w łazience i mało nie dostałam zawału.. człowiek wygląda i czuje się jak mumia :)) Doskonale napina skórę, ujędrnia i nawilża. Buzia jest też gładka i miła w dotyku. Napięcie powoduje zmniejszenie widoczności zmarszczek mimicznych. Przyjemnie pachnie, skóra jest miękka, wygładzona, rozświetlona. Odpowiednio do każdej skóry, zarówno suchej jak i tłustej, wrażliwej. Nie podrażnia skóry. Na każdą kieszeń, by w domu poczuć się jak w gabinecie kosmetycznym. W kwestii długotrwałego działania przeciwzmarszczkowego się nie wypowiem, ponieważ są to wrażenia po jednokrotnym użyciu. W sumie mam jeszcze jedną maseczkę ale zrobię ją w przyszłym tygodniu, przed wyjazdem na wakacje 🙂 Polecam jej każdej osobie w młodszym jak i w starszym wieku. Po pierwszym juz użyciu czuć fajniutkie wygładzenie i zrelaksowaną cerę :)” (Women’s passions)